Czwarte miejsce Emanuela Piaskowego w Koronie Kocich Gór

Wracamy do ścigania na Dolnym Śląsku
16 czerwca 2017
Emanuel Piaskowy z brązowym medalem Mistrzostw Polski!
25 czerwca 2017

Ostatnimi wyścigami Teamu Hurom przed Mistrzostwami Polski były Grand Prix Doliny Baryczy i Korona Kocich Gór. Dwa klasyki rozgrywane na Dolnym Śląsku miały kategorię UCI 1.2.

W sobotę w trudnych warunkach kolarze ścigali się w XXVII Memoriale Grundmanna i Wizowskiego, inaczej nazywanego GP Doliny Baryczy. Przez cały 177-kilometrowy wyścig padało i wiało. Zaraz po pierwszych trzech rundach dookoła Milicza do przodu ruszyła 18-osobowa grupa, w której był Konrad Tomasiak. Przez pierwszą część wyścigu przewaga wynosiła maksymalnie dwie minuty. Po zakończeniu pierwszej rundy prowadzącej przez okolice Żmigrodu peleton znacznie odpuścił pogoń. W ten sposób na kolejnej rundzie pomiędzy ucieczką a peletonem było już siedem minut różnicy. Podczas ostatniego okrążenia cztery kilometry przed metą zaatakował Alan Banaszek z CCC. Zawodnik ekipy z Polkowic przyjechał na pierwszym miejscu, ale tuż za nim byli pozostali członkowie odjazdu. Konrad Tomasiak dojechał jako dwunasty.

Korona Kocich Gór odbywała się w zupełnie innych warunkach. Nad Trzebnicą słońce mogło dokuczać zawodnikom startującym w 180-kilometrowym klasyku. Punktualnie o godzinie trzynastej peleton ruszył na dziewięć rund po dwadzieścia kilometrów. Najtrudniejszym miejscem na trasie był podjazd Prababka w Skotnikach. Już na pierwszej rundzie peleton podzielił się na kilka części, jednak na zjeździe wszystko złączyło się w całość. Po pierwszym przejeździe przez Trzebnicę do przodu ruszyło ośmiu zawodników. Wśród nich był Emanuel Piaskowy. Chwilę potem z peletonu ruszył kontratak z Bartoszem Warchołem. Pierwsze grupy połączyły się i na czele znalazło się łącznie trzynastu zawodników. Na kolejnych okrążeniach przewaga ucieczki rosła. Swoich sił podobnie jak w sobotę spróbował Konrad Tomasiak, lecz jego 6-osobowa grupka nie przetrwała przed peletonem. Na kolejnych rundach wszystko się podzieliło. W ucieczce nadal kręcili Piaskowy i Warchoł, dwie minuty za nimi znajdowała się szóstka z Pawłem Franczakiem, a w kolejnej niewielkij grupce jechał Wojciech Franczak. Peleton z pozostałymi zawodnikami był już daleko z tyłu i organizatorzy usuwali z trasy kolarzy ze zbyt dużą stratą. Tym samym na trzy rundy przed końcem wyścigu w stawce zostało jedynie ok. 50 kolarzy. Na przedostatniej pętli ucieczka się podzieliła. Na ostatnie dwadzieścia kilometrów na prowadzeniu wjeżdżała siódemka z Emanuelem Piaskowym. Po samotnym ataku na Prababce wyścig wygrał Łukasz Owsian z CCC. Minutę po pierwszej trójce na metę jako czwarty wjechał Piaskowy. Warchoł zamknął pierwszą dziesiątkę z czterema minutami straty do zwycięzcy. Paweł Franczak dojechał 19., a Wojciech Franczak 21. Wyścig ukończyło jedynie 36 zawodników.

Dzięki swojemu wynikowi Emanuel Piaskowy zyskał kilkanaście punktów do klasyfikacji kolarskiej Proligi i utrzymał się na dziesiątym miejscu. Bartosz Warchoł jest w niej czternasty, Eryk Latoń piętnasty, a Paweł Franczak zajmuje szesnastą lokatę. Prowadzi Maciej Paterski z CCC. W najbliższy weekend kolarze Teamu Hurom jadą na krajowe mistrzostwa. W czwartek odbędzie się jazda indywidualna na czas, a w niedzielę wyścig ze startu wspólnego. Zapraszamy kibiców w okolice Gdyni.

X

FreshMail.pl