Koniec rywalizacji w wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich

Cztery dni zmagań po szosach Dolnego Śląska – czas na Grody!
9 maja 2018
Czas na kolejny polski wyścig – 26. Bałtyk-Karkonosze Tour!
15 maja 2018

Za nami jeden z ważniejszych polskich wyścigów wieloetapowych. Od 10 do 13 maja kolarze Teamu Hurom rywalizowali na trasie 53. CCC Tour – Grody Piastowskie. W trakcie czterech dni ścigania po dolnośląskich szosach odbyły się prolog w postaci kryterium oraz cztery etapy.

Tegoroczna edycja Grodów rozpoczęła się nieco inaczej niż miało to miejsce zazwyczaj. Czwartkowym popołudniem rozegrano kryterium w Legnicy. Tym razem podzielono je na cztery serie eliminacji i finał, który został rozegrany w formie wyścigu eliminacyjnego. Kolarze ścigali się na 700-metrowych rundach wokół legnickiego rynku. W trzeciej części eliminacji odjazdu próbował Stanisław Aniołkowski. Niestety, przez padający deszcz doszło do kraksy, a wyścig został zneutralizowany i powtórzony. Żaden z naszych zawodników nie znalazł się dwunastoosobowym finale. Wygrał Szymon Sajnok z CCC Sprandi.

Drugiego dnia na początek czekała jazda indywidualna na czas. Kolarze startowali z Polkowic na bardzo techniczną 16-kilometrową trasę. Nierówna nawierzchnia i ostre zakręty to główne przeszkody, z którymi musieli zmagać się startujący zawodnicy. Świetnie poradzili sobie z nimi Kuba Kaczmarek i Andriy Vasylyuk, którzy zajęli odpowiednio jedenaste i dwunaste miejsce. Zwycięzcą ponownie okazał się kolarz CCC, tym razem był to Jan Tratnik. Kaczmarek stracił do niego 58, a Vasylyuk 59 sekund. Tak wyglądała również pierwsza klasyfikacja generalna.
Po południu peleton ruszył z Polkowic do Głogowa. Do przebycia było 97 kilometrów po płaskiej trasie z dwoma niewielkimi podjazdami w Turowie. Na pierwszych kilometrach swoich sił spróbował Stanisław Aniołkowski, jednak jego odjazd został zlikwidowany. Podczas gdy peleton jechał razem w Rudnej odbyła się pierwsza premia specjalna, i tam nasz orlik okazał się najlepszy. Bardzo długo nikt z zawodników nie mógł odjechać przed peleton. Dopiero po godzinie jazdy odskoczyć udało się pięciu zawodnikom. Na ostatnim okrążeniu nadal mieli oni prawie dwie minuty przewagi. Tym samym za pracę w peletonie musiał wziąć się Team Hurom. Naszym kolarzom bardzo szybko udało się zneutralizować stratę do uciekinierów i dogonić ich w ostatniej chwili. Na finisz pod górę w Głogowie główna grupa wjeżdżała już razem. Tam najlepszy okazał się Alois Kankovsky (Elkov-Author), a nasz Eryk Latoń zajął trzecie miejsce! To trzecie podium Eryka w tym sezonie. W klasyfikacji generalnej po tym odcinku nie doszło do większych zmian.

W sobotę odbył się najtrudniejszy etap tegorocznej edycji. Królewskie ściganie rozpoczęło się w Pieszycach, a zaraz potem czekał wjazd na Przełęcz Jugowską. Od samego początku od peletonu odrywali się pojedynczy zawodnicy. Z przodu nie brakowało udanych odjazdów. Po drugiej górskiej premii – Przełęczy Sokolej na czele kręciło pięciu kolarzy. Bardzo trudna przełęcz Walimska podzieliła ucieczkę i mocno zredukowała peleton. Nasi zawodnicy cały czas kręcili w głównej grupie. Stan nawierzchni na zjazdach pozostawał wiele do życzenia. Nasi szczęśliwie uniknęli upadków, jednak nie brakowało defektów. Na drugim przejeździe przez Przełęcz Jugowską ośmiu zawodników utworzyło kontratak. Był wśród nich Andriy Vasylyuk. Pomimo osiągnięcia półtorej minuty przewagi nad peletonem współpraca w grupce nie układała się i zakończyła ona dalszą walkę. Przełęcz Woliborska spowodowała wiele zmian. Na czele kręciła siódemka, w tym trzech kolarzy Vorarlbergu. W peletonie pozostało około trzydziestu osób i tracił on cztery minuty do uciekających. Przełęcz Srebrnogórską odjazd zaczynał z trzema minutami przewagi. Tam na czele zostali już tylko Owsian (CCC), Groselj (Adria) i Schelling (Vorarlberg). W głównej grupie kręciło około dwudziestu zawodników. Po Przełęczy Woliborskiej do mety było już tylko dziesięć kilometrów. Tam samotnie odjechał Owsian, który wygrał trzeci etap i został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Po 140 kilometrach wymagającego ścigania nad Jeziorem Bielawskim jako piętnasty pojawił się Emanuel Piaskowy. W grupce, która straciła 3 minuty i 9 sekund przyjechali również Jakub Kaczmarek i Andriy Vasylyuk. W generalce Kaczmarek zajmował czternastą, a Vasylyuk piętnastą pozycję.

Trasa ostatniego etapu prowadziła przez Pogórze Kaczawskie. Peleton ruszał ze Złotoryi na 144-kilometrowy odcinek do Jawora. Na samym początku do przodu wystartowała dwójka, która bez problemu została przewagę. Widząc to, do przodu ruszyło także kolejnych dwóch kontratakujących kolarzy. Przed ponownym przejazdem przez Złotoryję na wietrze główna grupa została nieco porwana, ale niedługo potem wszyscy znów jechali razem. Po rozpoczęciu pierwszego okrążenia wokół Jawora przez podjazd Pomocne kontratak został doścignięty, a do przodu ruszył Emanuel Piaskowy. Emek pokręcił przed główną grupą niecałą rundę, jednak peleton zaczął narzucać bardzo mocne tempo i w końcu go doścignął. Na górskiej premii wszystko podzieliło się na mniejsze grupki i tak już zostało aż do mety w Jaworze. Z pierwszej grupy najlepszy w tym dniu był kolarz Adria Mobil – Słoweniec Gasper Katrasnik. Zwycięzcą klasyfikacji generalnej został Łukasz Owsian z CCC Sprandi. W niej najlepszym z naszych okazał się Andriy Vasylyuk, który zajął szesnaste miejsce.

53. CCC Tour – Grody Piastowskie 2018 – wyniki:
16. Andriy Vasylyuk +4:31
28. Emanuel Piaskowy +5:44
47. Vitaliy Buts +9:22
52. Jakub Kaczmarek +10:27
91. Eryk Latoń +20:55
92. Kamil Zieliński +21:06

Po jednym dniu przerwy rozpoczynamy kolejny polski wyścig kategorii UCI 2.2. Wtorkowym prologiem po Kołobrzegu zostanie zainaugurowana 26. edycja Bałtyk-Karkonosze Tour. Już wkrótce na naszej stronie zapowiedź tego wyścigu, zapraszamy!

X