Znad Morza Bałtyckiego w Karkonosze

Emanuel Piaskowy trzeci w 52. CCC Tour – Grody Piastowskie!
8 maja 2017
Emanuel Piaskowy najlepszym “góralem” 25. Bałtyk-Karkonosze Tour!
22 maja 2017

Po rozegraniu 52. edycji etapowego wyścigu CCC Tour – Grody Piastowskie, nadszedł czas na kolejne zmagania na Dolnym Śląsku. W najbliższym tygodniu zawodnicy Teamu Hurom będą się ścigać nie tylko tam, ponieważ Bałtyk-Karkonosze Tour 2017 prowadzi aż przez trzy województwa naszego kraju.

Impreza rozpocznie się we wtorek, 16 maja w Kołobrzegu. Prologiem wyścigu będzie kryterium rozgrywane na ulicy Walki Młodych. Tam kolarze powalczą po raz pierwszy o koszulki poszczególnych klasyfikacji.

Pierwszy etap początkowo miał liczyć ponad dwieście kilometrów. Trasa poprowadzi z Kołobrzegu do Sławna, wcześniej planowano finisz w Ustce. Jedyna lotna premia zostanie rozegrana w Tychowie. Na 138-kilometrowym odcinku o zwycięstwo powinni powalczyć sprinterzy.

Dzień później pierwsza rywalizacja na rundach. Do etapu zawodnicy wystartują z Goleniowa. 166 kilometrów będzie kończyć się w Chociwlu, czterema rundami (każda z nich o długości jedenastu kilometrów). Każdy przejazd przez metę będzie wiązać się z walką na lotnych premiach.

W piątek rywalizacja na etapie wokół Zbąszynka. Tam znajduje się start i meta trzeciego odcinka. Z lubuskiego miasteczka zawodnicy wyjadą dopiero po piętnastu kilometrach i przez Babimost dojadą do Trzebiechowa. Następnie, również przez Babimost, wrócą do Zbąszynka, gdzie spędzą ostatnie dwadzieścia kilometrów, w trakcie których cztery razy powalczą o punkty na lotnych premiach. Finisz odbędzie się na 116 kilometrze.

Sobotni etap może być pierwszą przeszkodą dla sprinterów. Peleton wyruszy z Kożuchowa w kierunku Żagania i Żar. Po lotnej premii w Przewozie, za Gozdnicą wjadą do województwa dolnośląskiego. Przez Węgliniec dotrą do Lubania, gdzie finisz zaplanowano po czterech dosyć trudnych rundach. Będą wyglądały one identycznie jak w poprzedniej edycji. Każda z nich liczy trzy kilometry, a trudnością jest stroma ulica Mickiewicza oraz niezbyt łatwy zjazd aleją Kombatantów. Podczas okrążeń dwa razy odbędzie się lotna premia na Placu 3 Maja, gdzie zaplanowano metę.

Niedziela rozpocznie się od tradycyjnej jazdy indywidualnej na czas, która zazwyczaj układa klasyfikację generalną wyścigu. Wspinaczka z Kowar pod przełęcz Okraj liczy jedenaście kilometrów i co roku sprawia kolarzom więcej kłopotów niż popołudniowy królewski etap. Trasa ostatniego odcinka wygląda identycznie jak w 2016 roku. 89 kilometrów rozpocznie się w Piechowicach, gdzie po trzech rundach odbędzie się lotna premia. Następnie zaplanowana jest górska premia w Michałowicach i powrót do Piechowic po kolejne oczka do klasyfikacji punktowej. W Podgórzynie po kolejnej lotnej premii peleton skieruje się do Przesieki na najtrudniejszy podjazd wyścigu. Później króciutkie wzniesienie w Borowicach i trudne zjazdy do Sosnówki. W Miłkowie zawodnicy skręcą do Kowar, żeby pokonać przełęcz Kowarską, i następnie pojadą już w stronę Karpacza na trzy rundy kończące się górskim finiszem na ul. Konstytucji 3 Maja.

Team Hurom na Bałtyk-Karkonosze Tour pojedzie w 8-osobowym składzie. Liderem zespołu będzie Bartłomiej Matysiak, który już raz wygrał klasyfikację generalną tego wyścigu. Było to w 2006 roku, kiedy ścigał się w Legii. Na sprinterskich etapach widoczni powinni być Eryk Latoń i Paweł Franczak. Wystartuje także Wojciech Franczak, czwarty zawodnik klasyfikacji górskiej poprzedniej edycji. W Karkonoszach mocny może być również Emanuel Piaskowy, który CCC Tour zakończył na trzecim miejscu. Oprócz nich kibice będą mogli oglądać także Mikołaja Gutka, Konrada Tomasiaka oraz Bartosza Warchoła. Ściganie w Karkonoszach powinno być jak zawsze emocjonujące, oczywiście liczymy na jak najlepsze lokaty zawodników w żółto-czarnych barwach.

X

FreshMail.pl